O co chodzi z tą całą ACTA? Dlaczego jutro duże, polskie serwisy znikną z sieci? Jak zwykle po naszemu – animacja na ten temat.
ACTA w bazowych założeniach wydaje się być słuszna. Jednak jak już w książce “Wolna Kultura” (można ją całkowicie legalnie i za darmo pobrać stąd: Wola Kultura) udowadniał amerykański prawnik – Lawrence Lessig, Internet rządzi się odrobinę innymi prawami i stosowanie do niego linearnych praw i obostrzeń ze świata offline, przynosi więcej strat, niż korzyści.
Tak czy inaczej – poniżej bardzo propagandowa animacja, pokazująca o co chodzi z ACTA. Sugerujemy nie traktować jej jako prawdy objawionej (jest bardzo nieobiektywna), a tylko jako głos w dyskusji.
Animacja – polskie napisy:
Animacja – polski lektor:


Zasadniczo: zgadzam się z twoim tokiem rozumowania. Ale nie z puentą. Skoro większość wybrała właśnie taką formę protestu – z powodów czysto solidarnościowych (i budowania skali protestu) – można albo dołączyć, albo się wyłamać. Chyba jednak lepiej dołączyć. 🙂
Oczywiście że tak, ale jaką presją dla rządu jest to że Wasza strona albo któraś z prowadzonych przeze mnie będzie niedostępna?
Hurra optymizmu nie popieramy. Ale przypadek potrzebuje nagłośnienia, tak czy inaczej – bez presji nigdy nie ma efektu.
Hmmm… niby szczytny cel, ale zastanawiam się czy najlepszym sposobem na zaznaczenie swojego sprzeciwu jest zamknięcie się i odepchnięcie użytkowników od swojej strony.
Tak się zastanawiam… czy aby ten hura optymizm w bojkocie nie jest zbyt bezkrytyczny.