Steven Spilberg + dinozaury + współczesna technologia + Netflix = to nie mogło się nie nie uda. I faktycznie: ten serial wypadł rewelacyjnie.
Z pozoru: nic nas tu nie powinno zaskoczyć; w końcu to historia sprzed setek milionów lat. Twórcy serialu sięgnęli jednak do czasów przed dinozaurami, a całą opowieść podzielili na etapy ich pojawienia się, dominacji i wyginięcia, zaczynają więc swoją opowieść snuć przed czasami dinozaurów. I ta chronologia, pokazanie wymierania gatunków w kontekście upływających milionów lat jest tu fabularnie najcenniejszym elementem.
A wizualnie? Absolutna rewalacja. Efekty wizualne przedstawiające same dinozaury osiągnęły poziom hiperrealizmu, co już nikogo nie powinno dziwić. Ale świetny montaż i sceny pomiędzy, w których przyspiesza czas, oraz cudowna scenografia sprawiają, że serial to prawdziwa uczta dla oczu. Uczta, której nie warto przegapić.
Serial: Czego nie wiemy o dinozaurach
Technika: animacja 3D, VFX
Reżyseria: Jorge R. Gutiérrez
Produkcja: Steven Spilberg
Gatunek: przyrodniczy, dokumentalny
Dystrybucja: Netflix
Liczba odcinków: 9
Rok: 2026
Zwiastun:



