Dylematy gracza, czyli grać czy kochać?

A teraz coś dla tych, którzy z nostalgią wspominają długie godziny spędzane przy grach wideo.

Król miał w życiu dwie miłości – królową i gry (kolejność przypadkowa). Niestety, nic, co dobre nie trwa wiecznie, więc wkrótce spotkał go podwójny „game over” – w grze i w miłości. Po krótkim lamencie i chwili zawahania postanowił zawalczyć o swoją królową. W tej zwariowanej wyprawie zawsze mógł liczyć na swoją elektroniczną zabawkę – pomogła, doradziła, a nawet pocieszyła. Wydawałoby się, że to kompan idealny. Ale czy na pewno?

When you broke my heart1

Tylu kolorów co tutaj, nie widziałam nawet w paczce Skittles’ów. Fajny efekt dało wplecenie do animacji dźwięków typowych dla gier. Z jednej strony dodatkowo podkreśliło to obsesję króla, a z drugiej dało wrażenie, że my, oglądając film, też przechodzimy jakąś rundę.

Sama fabuła nie zachwyca. Mocno przekombinowana. Oprócz zakończenia, które mnie zaskoczyło. Serio. Może w dzieciństwie za bardzo nafaszerowano mnie bajkami, które zawsze dobrze się kończą, bo spodziewałam się, że po pokonaniu wielu przeciwności i utracie sporego kawałka własnego ciała, nasz bohater pannę odzyska. A tu klops…

Animacja: When you broke my heart
Reżyseria: Charles Lemor, Lisa Fenoll, Anaïs Gresser, Anna Masquelier, Laura Fleischmann
Produkcja: Supinfocom
Rok: 2013
Czas: 6:59

When you broke my heart

Podziel się animacją:

NOWE FILMY I ANIMACJE:

Zegarek od Runway

Reklama, która nie jest reklamą, ale zarazem jest naprawdę...

Super Mario Galaxy, czyli na ratunek dla Rosy!

Mario znów na dużym ekranie. Tym razem uratuje świat,...

Wycięci

Gorzka metafora solidarności, egoizmu i świata, który sam podkłada...

Ryzykowny, leśny hazard

Szemrane deale nocą w lesie nie dla każdego kończą...

Tragarze marzeń

Totalitarny władca, bezsensowna praca i ten jeden tragarz, którzy...

Premiera nowej serii „Zwyczajny serial: Zaginione taśmy”

W poniedziałek, 11 maja, na antenie Cartoon Network oraz...
namingnaming