“A ja wierzę w święte jeże” – śpiewał kiedyś Muniek Staszczyk. Oj nie, ten jeż na pewno święty nie jest.
Jest prymitywnie, jest sprośno, jest bardzo polsko. Jest też przaśnie, politycznie i złośliwo. Są żarty z polityków, show-biznesu, reality show i celebrytów. Są skini z przeszłością i biuściaste, imprezowe dziewczyny. Jest masa soczystych przekleństw i znanych osób podkładających głosy; od Maleńczuka, przez Staszczyka po Marię Peszek.

W zasadzie – jest wszystko, aby film stał się kasowym hiciorem. Jest tylko jedno ale: to zdecydowanie nie jest animacja dla każdego. Jest poschizowana, nienormalna i po prostu: może się nie podobać. W zasadzie: dobry lub skrajnie negatywny odbiór Jeża Jerzego to bardzo, bardzo subiektywna ocena.
Film Animowany: Jeż Jerzy
Czas: 01.30.00
reżyseria: Wojtek Wawszczyk, Jakub Tarkowski
scenariusz: Rafał Skarżycki
rok: 2011
zwiastun:

