Macie ochotę na odrobinę kina w stylu guilty pleasure? No to odpalajcie Netflixa i zapraszamy w kosmos.
Znamy to: Ziemia jest zanieczyszczona i zdegradowana, żyją na niej „ci gorsi”, podczas gdy „ci lepsi” przenieśli się do strefy luksusu, czyli w kosmos. Pierwsi są dyskryminowani i walczą o byt, zbierając kosmiczne śmieci, obywatele drugiej kategorii (tej lepszej) opływają w luksusy. Tradycyjna walka klas w obliczu zagłady, a do tego szansa na przywrócenie natury, roboty, złe korporacje, oskarżenia naukowców o terroryzm itp.. Fabuła – banał, wiadomo. Ale…
Jeśli lubicie niezbyt mądre, ale widowiskowe kino, które zbudowały takie klasyki jak „Gwiezdne Wojny” czy „Avatar” to tutaj znajdziecie dokładnie to samo: niewymagające intelektualnie, ale przyjemnie rozleniwiające kino. Widowiskowość pokazanych światów – super. Czy można oczekiwać czegoś więcej od „kosmicznego westernu” rodem z Korei Południowej? Niekoniecznie. Jeśli szukacie 2 godzin space opery, która jest czystą rozrywką, to jest to niezły wybór na relaksujący wieczór.
Film pełnometrażowy: Space Sweepers
Technika: film aktorski, VFX, animacja 3D
Reżyseria: Sung-hee Jo
Gatunek: sci-fi, science fiction, akcja
Czas: 02:16:00
Rok: 2021
Zwiastuny:

