Gdy Steve Wilson, założyciel Porcupine Tree publikuje teledysk-animację poklatkową, można być pewnym dwóch rzeczy: nie będzie to radosny pop i nie będzie to banalny obraz.
Czekając sprząta. Wychodząc przed dom z utęsknieniem patrzy w morze. Ścieląc łóżka, dotykając ubrań męża i synów – tęskni. Trudne do pokazania uczucia, a przedstawione w teledysku do kawałka “Rutine” w sposób absolutnie perfekcyjny i rozczulający.
Zakończenia nie zdradzę – trzeba przekonać się samemu, dając się po drodze wciągnąć opowieści o pustce i samotności. Opowieści zrealizowanej rewelacyjnie; ze świetnymi zdjęciami, charakterystyczną postacią głównej bohaterki, płynną animacją, ciekawymi kadrami… słabych punktów brak. 10 na 10 – animacja obowiązkowa.
Teledysk: Steve Wilson – Routine
Rezyseria: Jess Cope
Czas: 0:10:04
Rok: 2015
[review]




